Strona fazon.pl wykorzystuje pliki cookies.

Mowa ciała prawdę Ci powie

Mowa ciała odgrywa bardzo istotną rolę w komunikacji z otoczeniem. Tak zwany werbalny przekaz jest wykorzystywany zarówno przez polityków, policję ale również w życiu zawodowym.


Ostatnio głośno o książce znanego autora Remigiusza Mroza „ Behawiorysta" . Były prokurator jest specjalistą od odczytywania mowy ciała. Kiedy zamachowiec zamyka się z dziećmi w przedszkolu i dochodzi do morderstwa, policja prosi o pomoc behawiorystę. Prokurator ma zdolność znakomitej znajomości kinezyki, bohater interpretuje każdy najdrobniejszy gest przeciwnika i tłumaczy, co się za nim kryje.


Mowa ciała definiowana jest przez grymas twarzy, gestykulację, kontakt wzrokowy, postawę oraz wszystkie pozostałe ruchy ciała. Często nazywana jest Kinezą i musimy pamiętać, że jej precyzyjne definiowanie nie ma nic wspólnego z naszym wyglądem, ubraniami i innymi rzeczami, które nosimy. Kontakt wzrokowy , dotyk jest również w niektórych przypadkach mową ciała. Istnieją uniwersalne sygnały, które mają takie same znaczenie pod każdą szerokością graficzną. Potrząśniecie barkami, podniesienie ramion do góry oznacza znak niewiedzy, przełykanie śliny czy zaciśnięta szczeka to stresująca sytuacja. Umiejętność świadomego odczytywania pozawerbalnego przekazu i kontrolowania własnych zachowań może być bardzo przydatnym narzędziem w pracy. Będziemy mogli ocenić naszych rozmówców i z drugiej strony skorygować nasze postawy i odruchy , abyśmy mieli świadomy wpływ na sytuację.


Niestety nie tak prosto być znawcą mowy ciała, jest wiele mitów dotyczących gestów czy odruchów. Niechęć i irytację możemy wyrazić krzyżując ręce na piersiach, to bariera pomiędzy rozmówcą a nami, która może być postawą zamkniętą. Nie zawsze jednak splecione ręce są oznaką zniechęcenia, mogą oznaczać że jest nam po prostu zimno, niektórzy nawet krzyżują ręce gdy rozmowa jest dla nich ciekawa i są w nią wsłuchani. Według znawców mowy ciała skrzyżowanie rąk może być oznaką strachu. Założenie rąk pozwala pozbyć się stresu, wykonanie takiego gestu może być formą przytulenia samego siebie i dodania sobie otuchy.


Jeżeli jesteśmy zdenerwowani, prowadzimy trudną rozmowę, wykonujemy szereg gestów nad którymi nawet nie panujemy. Mrugamy oczami, przeczesujemy włosy, oblizujemy lub przygryzamy usta, jeżeli stoimy często przenosimy ciężar ciała z boku na bok, kołyszemy się , lub do przodu i do tyłu. Bardzo trudno opanować tego typu gesty ponieważ służą one rozładowaniu napięcia.


Zainteresowanie rozmową możemy natomiast pokazać pochylając się ku rozmówcy. Oznaką uważnego słuchania jest gest potakiwania głową.


Czy znajomość mowy ciała może nam być przydatna np. na rozmowie kwalifikacyjnej. Ależ oczywiście. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, język ciała oraz pozostałe niewerbalne aspekty zachowania, mogą zupełnie zmienić efekt odbioru naszej kandydatury. Gesty mogą przeczyć słowom, dlatego rekruter będzie miał jednak tendencję do uwierzenia temu co widzi, a nie temu co słyszy. Jesteśmy oceniani już od chwili przekroczenia progu firmy. Nasz krok powinien być pewny, tak samo jak uścisk dłoni, mocny i dynamiczny. Nie możemy być spięci i sztywni, ale nie wolno przyjmować również nadmiernie zrelaksowanej postawy. Zainteresowanie okazujemy lekko pochyloną postawą z gestem potakiwania głową. Niezależnie od tego czy zdecydujemy się trzymać nogi skrzyżowane, czy też równo, pamiętajmy aby nie zmieniać ciągle postawy ponieważ świadczy to o nerwowości i niepewności. Nie powinniśmy zasłaniać ust bo to może oznaczać , że kłamiemy. Pamiętajmy, że należy utrzymywać kontakt wzrokowy z rekruterem. Nie powinniśmy w żadnym wypadku lekceważyć naszej mowy ciała, bo jest ważnym, jeśli nie najważniejszym aspektem naszej wiarygodności.

 

Źródło: FAZON