Strona fazon.pl wykorzystuje pliki cookies.

Ocalić życie ludzkie

Niby trenujemy pierwszą pomoc w szkołach jazdy, w szkole, ale gdzieś po drodze nam te umiejętności uciekają, a szkoda, bo dzięki niej można ocalić życie ludzkie. Warto więc sobie przypomnieć jej zasady.


Nie czekajmy aż może się ktoś zjawi i może wybawi nas z kłopotu, liczy się czas. Najpierw zadbajmy o swoje bezpieczeństwo czyli sprawdźmy czy nie wjedzie w nas jakiś pojazd, nie spadnie na nas jakaś ruchoma konstrukcja. Należy – jeśli mamy samochód – oznaczyć miejsce wypadku trójkątem odblaskowym. Następnie sprawdźmy czy udaje się nawiązać kontakt z poszkodowanym. Jeśli się to nie udaje, poprośmy osobę znajdującą się w pobliżu by została z nami. Jeśli nikogo nie ma zawołajmy głośno o pomoc.


Następną czynnością, jaką powinniśmy wykonać jest sprawdzenie oddechu poszkodowanego. Należy przystawić ucho nad usta chorego i starać się wysłuchać czy ten oddycha, jednocześnie obserwujemy klatkę piersiową w celu zobaczenia jej ruchów oraz staramy się wyczuć ruch powietrza z ust poszkodowanego na swoim policzku. Nie wolno mylić pojedynczych westchnień z prawidłowym oddechem. Ocena oddechu powinna trwać minimum 10 sekund. Jeśli stwierdzimy, że poszkodowany oddycha, układamy go w pozycji bezpiecznej, czyli na boku i wtedy dzwonimy po pomoc. Gdy mamy wątpliwości lepiej uznajmy, że poszkodowany nie oddycha i poprośmy wcześniej wezwaną przez nas osobę o telefon ratunkowy. Jeśli jesteśmy sami, musimy sami zadzwonić na pomoc. Zgłaszamy wypadek na numer 999 lub 112 podając opis wydarzeń, liczbę poszkodowanych, stan zdrowia. Ważne jest podanie adresu lub chociaż punktów orientacyjnych, w którym doszło do wypadku. Zakończyć rozmowę możemy wtedy, kiedy upewnimy się, że dyspozytor ma wszystkie informacje potrzebne do szybkiego przyjazdu na miejsce zdarzenia.


Jeśli poszkodowany nie oddycha, powinniśmy udrożnić jego drogi oddechowe, wcześniej powinniśmy założyć rękawiczki jednorazowe. Sprawdzamy najpierw czy w jego ustach nie tkwią jakieś przedmioty, które jeśli taka sytuacja zaistnieje należy bezzwłocznie wyjąć. Później odginamy głowę do tyłu poprzez położenie jednej dłoni na czole poszkodowanego, a palców drugiej ręki na jego podbródku. Powinniśmy także sprawdzić czy ranny nie ma ran z których następuję krwawienie, jeśli są one duże, musimy je zatamować przy zachowaniu swojego bezpieczeństwa, czyli tak by nasza skóra nie miała kontaktu z krwią poszkodowanego.


Następnie przystępujemy do masażu serca, klękając obok poszkodowanego. Układamy nadgarstek jednej ręki na środku klatki piersiowej, następnie drugą rękę kładziemy na ułożony wcześniej nadgarstek i splatamy palce obu rąk. Niezwykle istotne jest, by wyprostować ręce w łokciach pochylając się nad poszkodowanym. Uciski wykonujemy na głębokość około 5-6 cm z prędkością ok. 100-120 na minutę. Po wykonaniu 30 uciśnięć przystępujemy do oddechów ratowniczych, czyli zaczynamy od ponownego udrożnienia dróg oddechowych, następnie szczelnie zaciskamy skrzydełka nosa palcami jednej ręki, a drugą ręką unosimy żuchwę i rozchylamy usta i wdychamy powietrze przez 1 sekundę. Wdmuchując powietrze koniecznie należy obserwować czy klatka piersiowa poszkodowanego unosi się co świadczy o dobrej wentylacji. Po wykonaniu dwóch wdechów ponownie przechodzimy do ucisków klatki piersiowej. Taka reanimację kontynuujemy w schemacie 30 ucisków na 2 oddechy aż do przyjazdu służb ratowniczych, o ile nie zauważymy, że chory zaczął prawidłowo oddychać. Należy wtedy sprawdzić czy chory prawidłowo oddycha i jeśli tak, to powinniśmy ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej i sprawdzać oddech co kilka minut.


Jeśli nie jesteś w stanie wykonywać oddechów ratowniczych, stosuj uciśnięcia klatki piersiowej, bez przerwy z częstotliwością 100 uciśnięć na minutę, tak długo aż zacznie oddychać prawidłowo. W innym wypadku wykonuj masaż serca, tak długo, aż nie przyjadą służby ratownicze. Pamiętaj o tych zasadach, możesz bowiem uratować komuś życie.

 

Źródło: FAZON